TVP.pl Informacje Sport Kultura Rozrywka VOD Serwisy tvp.pl Program telewizyjny

Tropem ojca Mateusza

Już od czterech lat na sandomierskim rynku spotkać można aktorów występujących w „Ojcu Mateuszu” (fot. M. Stokłosa)
Od czterech lat Sandomierz gości ekipę realizującą kolejne odcinki „Ojca Mateusza”. Detektyw sutannie pojawia się na sandomierskim rynku i koło katedry, przejeżdża przez Bramę Opatowską. Obraz miasta pokazywany w serialu sprawił, że przyjeżdża tam coraz więcej turystów, chcących pospacerować śladami ojca Mateusza.
– Lubię stary Sandomierz, bo to niezwykle urokliwe miejsce – mówi Artur Żmijewski. Aktor podkreśla życzliwość sandomierzan, przychylność władz miasta dla filmowej ekipy, której obecność przeszkadza przecież niekiedy w normalnym funkcjonowaniu miasta.

Czy mieszkańcom lub turystą zdarza się pomylić plan serialowy z rzeczywistością? Piotr Polk śmieje się, że to on kiedyś pomylił fikcję z prawdziwym życiem – poszedł po pieniądze do banku, który bankiem jest tylko w serialu. A czy jego bohater wreszcie na stałe zwiąże się z graną przez Tamarę Arciuch panią burmistrz? – Jesteśmy z moją partnerką jak żuraw i czapla – jak jedno chce, to drugie nie może. Ii niech tak zostanie – mówi aktor.

W Sandomierzu skończyły się zdjęcia do nowych odcinków „Ojca Mateusza”, które widzowie Jedynki oglądać będą od września.